Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Jak fotografować komety?

Przelot jasnej komety jest zawsze wspaniałym spektaklem, którego obraz zapamiętujemy do końca życia. Jednak z czasem obrazy, które podziwialiśmy własnymi oczyma ulegają zatarciu i dobrze jest mieć ten obraz utrwalony w inny sposób. Najbardziej praktycznym sposobem jest po prostu wykonanie zdjęcia tego niesamowitego zjawiska. Jednak jak się za to zabrać?


Podstawą jest wybór odpowiedniego miejsca i sprzętu.

Fotografowanie komet i innych obiektów na niebie powinno być tak jak w przypadku obserwacji wizualnych prowadzone pod ciemnym niebem, z dala od sztucznego oświetlenia. Najlepiej na terenach podmiejskich i wsiach gdzie miejskie oświetlenie nie będzie przeszkadzać. Oczywiście można również fotografować na terenie miast, wkomponowując zabudowania miejskie w kadr fotografii lecz tego typu zdjęcia wychodzą tylko z bardzo jasnymi kometami, które “przebiją się” przez miejską łunę.

Moja pierwsza obserwacja komety NEOWISE, fot z ogniskowej 50mm

Do uzyskania jak najlepszych rezultatów przy fotografowaniu, w tym przypadku komety C/2021 A1 (Leonard) będziemy potrzebowali jasnego obiektywu, o świetle co najmniej f3.5. Na uchwycenie komety z krajobrazem pozwoli nam już obiektyw 35mm czy 50mm. Oczywiście użycie dłuższej ogniskowej pozwoli nam na uzyskanie lepszego efektu, jednak może nam to też utrudnić jej fotografowanie. Potrzebny będzie też przynajmniej stabilny statyw. Montaż z możliwością śledzenia nieba był by oczywiście dużo lepszym wyborem, ale bez niego też warto próbować.

Jeśli jednak chcesz zajrzeć głębiej w kosmos i sfotografować kometę Leonard (i nie tylko) w pełnej okazałości, będziesz potrzebował już obiektywu o ogniskowej co najmniej 135mm.Taka ogniskowa pozwoli uchwycić kometę z całym warkoczem, w jeszcze dosyć szerokim kadrze. Jednak do wykonywania zdjęć z takiej ogniskowej będziemy już potrzebowali montażu paralaktycznego. Długa ogniskowa w połączeniu z ciągle  pozornie poruszającym się niebem nie pozwoli nam na wykonywanie ekspozycji dłuższych niż kilka sekund. W tym przypadku zastosowanie montażu umożliwi nam znacznie wydłużyć czas naświetlania.

Kometa C/2021 A1 (Leonard) i gromada kulista M3, Fot: Michael Jäger

Oczywiście zastosowanie dłuższych ogniskowych, 400, 600mm czy większych pozwoli nam na uzyskanie jeszcze lepszego obrazu komety. Jednak do wykonywania tego rodzaju astrofotografii będziemy potrzebowali przynajmniej średniej klasy montażu z prowadzeniem i dużo więcej doświadczenia i cierpliwości.

Jak dobrać parametry zdjęcia?

Czas naświetlania:

Głównym czynnikiem w doborze czasu naświetlania jeśli zamierzamy fotografować ze statywu jest
“reguła 500” pozwalająca nam na obliczenie czasu ekspozycji, aby ciała niebieskie nie wyszły poruszone. Wystarczy podzielić ogniskową naszego obiektywu na 500, przykładowo dzielimy ogniskową 28mm: 500:28=17, więc najlepszym czasem naświetlania w tym wypadku będzie czas poniżej 17s, w większości aparatów będzie to 15s.

W przypadku fotografowania z użyciem montażu z prowadzeniem będziemy mogli znacznie wydłużyć ten czas. Jednak należy pamiętać, że komety, zwłaszcza w czasie maksymalnego zbliżenia do Ziemi poruszają się dużo szybciej niż pozostałe ciała niebieskie. Więc nie powinniśmy też przesadzać z czasem naświetlania i ilością klatek. W przypadku komety Leonard, fotografowanej z ogniskowej  200mm jej ruch własny będzie widoczny już po około 12-15 minutach.

Przysłona:

Przysłonę powinniśmy ustawić niską, najlepiej w przedziale f1.8-f3.5, jednak też nie powinno się ustawiać najniższej możliwej przysłony, ponieważ zwiększy to widoczność wad optycznych naszego obiektywu, takich jak aberracja. Więc najlepiej jest przymknąć przysłonę o jedną czy dwie wartości, na rzecz jakości uzyskanego zdjęcia

ISO:

ISO, odpowiadające za czułość matrycy najlepiej jest dobrać pod koniec, do pozostałych parametrów ekspozycji. Należy pamiętać też, że zwiększenie ISO powoduje zwiększenie się szumu na naszym zdjęciu, którego raczej chcemy uniknąć. Zwykle ISO w przedziale 400-1600 jest najlepszym wyborem, a z dokładnym doborem ISO na naszym zdjęciu najlepiej jest po prostu poeksperymentować. W przypadku obiektów jak komety, fotografowanych pod w miarę ciemnym niebem próby rozpoczął bym np. od ISO 800.

Ustawianie ostrości

W nocy, w trudnych warunkach oświetleniowych ostrość będziemy musieli ustawić manualnie. Opcją, która może nam w tym bardzo pomóc jest tryb live view, dzięki któremu będziemy mogli dokładniej ustawić ostrość. Po włączeniu LV najłatwiej jest skierować obiektyw na jakąś jasną gwiazdę, lub oddaloną latarnię i z użyciem zoomu cyfrowego ustawić ostrość w okolicy nieskończoności, tak aby gwiazda była jak najmniejszym punktem. Później najlepiej jest oczywiście sprawdzić ostrość, wykonując kilka zdjęć testowych. W aparatach nie posiadających trybu LV ustawienie ostrości może być nieco trudniejsze, ale wspomniany przeze mnie sposób w tym przypadku też się najlepiej sprawdza.

Jeśli już udało nam się znaleźć odpowiednie miejsce, rozstawić sprzęt i ustawić ekspozycję można rozpocząć fotografowanie.

Kometa NEOWISE podczas okresu swojej najlepszej widoczności

Pamiętaj, komety są jednymi z najbardziej nieprzewidywalnych ciał niebieskich na niebie, więc bądź przygotowany na niespodziewane. W przypadku komety Leonard chyba wszyscy liczą na to że stanie się widoczna gołym okiem, czy rozwinie bardzo pokaźny warkocz pyłowy. Choć szanse na to są duże, to oczywiście nie musi się tak stać, tak na prawdę nie wiemy jak będzie wyglądało maksimum jej jasności. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o samej komecie, to zachęcam do sprawdzenia naszego ostatniego artykułu o jej widoczności w grudniu – Grudzień pod znakiem komety Leonard.

 

Udostępnij ten wpis znajomym!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *